Kursy na wózki widłowe WARSZAWA

Rozpocząłem niedawno pracę w dużej hurtowni i po kilku tygodniach pracodawca zaproponował mi podniesienie kwalifikacji poprzez kurs na wózki widłowe. Byłem zadowolony, bo to świadczy o tym, że nie wyrzuci mnie szybko z roboty. Okazało się, że potrzebny będzie operator wózka widłowego, bo jeden pracownik odchodzi na długie zwolnienie lekarskie. Szkoda chłopa, ale dzięki jego złamanej nodze mogę dzisiaj być dumnym posiadaczem certyfikatu w dwóch językach.

Na kurs trafiłem na ulicę Instalatorów 9 Warszawa i (podaję telefon +48 42 2796944). Nie mam porównania z innymi firmami, ale tutaj było w porządku. Kurs na wózki widłowe składa się z dwóch części. Pierwsza to teoria, gdzie dowiedziałem się wszystkiego o budowie i obsłudze wózka, przepisach BHP i przeciwpożarowych, poznałem wytyczne UDT i podstawy udzielania pierwszej pomocy w sytuacji, kiedy wydarzy się wypadek przy pracy. Dużo przydatnych informacji i ciekawy sposób prezentacji. Widać, że gość to fachowiec, bo opowiadał wszystko od siebie, bez żadnego czytania z komputera. Jakbym sam miał płacić za kurs, to nie chciałbym, żeby koleś czytał przepisy. Tutaj płacił pracodawca i okazuje się, że nie były to pieniądze wyrzucone w błoto.

wózek-widlowy

Po teorii przyszedł czas na praktykę. Prowadzenie wózka okazało się mało skomplikowane, ale trzeba mieć wyczucie i nauczyć się wielu manewrów. Firma posiada własną halę, która wygląda jak magazyn w dużej firmie. Trochę się znam, bo pracuję w takich klimatach od kilku lat. Fajnie, bo nie uczyłem się jeździć na pustym magazynie, ale na dobrze przygotowanej przestrzeni. Różne manewry pokazują, że praca z wózkiem widłowym to nie tylko podnoszenie i opuszczanie palety. Podczas ćwiczeń transportuje się towary o różnej wadze i kształcie. Dzięki regałom można potrenować podnoszenie palet na określone wysokości. Dodatkowo różne slalomy i cofanie. Zajęcia na hali dużo mi dały i naprawdę można opanować obsługę wózka w ciągu tych kilkunastu godzin.

Później egzamin przed komisją. Zdaje się teorię i praktykę. Dostaje się certyfikat i specjalną legitymację. Obsługa bardzo miła, proponują wybór jednego z języków obcych i dostaje się papiery też w tym języku. Na kursie na wózki widłowe w Warszawie był jeden gość, co orientuje się w branży i mówił, że cena tego kursu jest bardzo przyzwoita. Mogę więc z czystym sumieniem polecić szkolenie w
http://www.centrumszkolen.net/
, bo przykładają się do swoich obowiązków. Mają też kilka wózków, dzięki czemu można opanować pracę na różnych modelach maszyn. W pracy mam nieco starszy wózek, a na kursie jeździłem i starszymi i nowszymi wydaniami.